W drodze do Ostapowa lekko nie jest. Pociąg zatrzymuje się i rusza bez względu na życzenia pasażera, a i wybór trasy to bardziej dzieło przypadku, niż racjonalnych planów. Jedną z niewielu radości pozostaje robienie notatek w podróży.
Pytanie tylko, na co komu one?
To chyba dzieło które się pisze, a nie takie, które się czyta.
Nie chcę żyć snem o nieśmiertelności i zamykając oczy udawać, że pociąg stoi w miejscu. Chcę podróżować do Ostapowa.
Przynajmniej dziś.
