Category Archives: konstrukcje

Na siłę.

‚Musimy wierzyć w boski porządek moralny, bo bez niego stracimy drogę w otaczającym nas złym świecie’ kaznodzieja po raz setny powtarzał to samo zdanie w rozmaitych formach i odmianach.

Nagle na skutek multifnordowego oddziaływania cząstek fazowych w umysłach wszystkich obecnych wiernych zrodziła się absolutna pewność, że żaden bóg nie istnieje i istnieć po prostu nie może.

Kilka sekund, od tej chwili, zajęło duchownemu zabranie pozłacanej zastawy z ołtarza oraz zerwanie ze ściany dwóch średniowiecznych ikon. Wymagało to, uczciwie mówiąc, nie lada zwinności, gdyż w tym czasie w świątyni zapanował nieopisany chaos. Mężczyźni częstowali się sierpowymi i sprawdzali cudze kieszenie szukając kluczyków od najdroższych samochodów stojących przed budynkiem. Nie wszyscy, prawdę mówiąc. Pozostali próbowali dopaść i zgwałcić co ładniejsze nastolatki. Kobiety wyrywały sobie torebki, buty i biżuterię, lub też, w kilku przypadkach, próbowały zabić swoich długoletnich mężów podręcznie znalezionymi przedmiotami. Potencjalnym i faktycznym mordercom dorównywała liczba potencjalnych i faktycznych samobójców. Świat się kończył w krwawej łaźni, którą zgotowali sobie wzajemnie świeżo upieczeni ateiści.

Emil, szturchnięty przez żonę, z ulgą przywitał fakt nieistnienia multifnordowego oddziaływania w realnym świecie. W innym przypadku, życie aktualnych ateistów mogłoby być zagrożone.

Reklamy

Podróż.

Podróż.

W drodze do Ostapowa lekko nie jest. Pociąg zatrzymuje się i rusza bez względu na życzenia pasażera, a i wybór trasy to bardziej dzieło przypadku, niż racjonalnych planów. Jedną z niewielu radości pozostaje robienie notatek w podróży.

Pytanie tylko, na co komu one?

To chyba dzieło które się pisze, a nie takie, które się czyta.

Nie chcę żyć snem o nieśmiertelności i zamykając oczy udawać, że pociąg stoi w miejscu. Chcę podróżować do Ostapowa.
Przynajmniej dziś.


Sen.

Zmęczony ciągłym deszczem Emil miał sen, w którym nadprzyrodzona moc ostatecznie objawiła mu powód nawiedzającej obecnie Polskę powodzi.

Na własne oczy oglądał na Youtube amatorski filmik, na którym widać rosyjskie samoloty, zrzucające materiały wybuchowe do kraterów islandzkich wulkanów. Ich obudzenie spowodowało powstanie nieszczęsnych chmur pyłu wulkanicznego. To, że pył może unieruchomić nawet Air Force One Emil wiedział nawet na jawie, tego że może spowodować pojawienie się rozległych chmur deszczowych jeszcze nie. Koniec końców, w ostatnim obrazie objawił się Emilowi Putin i Komorowski pijący wódkę, oglądający w TV relację z powodzi oraz zacierający ręce, że uwaga polaków została wreszcie odwrócona od jedynie słusznej tragedii narodowej.

‚Nie zdziwił bym się,’ jęknął wybudzony z koszmaru, ‚że okaże się, iż opłacone przez PO armatki produkują w Zakopanym śnieg, który tuż przed pierwszą turą wyborów zostanie roztopiony przez rosyjskie wojsko i spowoduje kolejne podtopienia.’


Rebelianci.

Jak donoszą agencje prasowe, wczoraj w godzinach dopołudniowych została rozbita manifestacja grupy religijnej o zasięgu międzynarodowym, a jej członkowie tymczasowo aresztowani. Przywódcom grupy postawiono zarzuty podrzegania do zamachu stanu.

Grupa dysydentów nazywająca siebie Ostatnim Druidycznym Kościołem Wschodu próbowała wczoraj publicznie świętować obwołanie Wesołego Drudzielca, jednego ze swoich zmarłych proroków baronem Górnego Śląska. Kilkanaście minut po rozpoczęciu modłów na teren świątyni wpadły zorganizowane oddziały policji, które uniemożliwliły przeprowadzenie ceremoni oraz aresztowały przywódców i agresywniejszych wyznawców kultu.

Szef lokalnej policji wystosował w tej sprawie następujące oświadczenie:
„Jedyną prawowitą władzą na terenach Rzeczpospolitej Polskiej jest zbiorowość obywateli polskich. Wszelkie publiczne nawoływanie do ustanowienia jakiejkolwiek innej władzy politycznej na tym terenie będzie traktowane jako nawoływanie do zamachu stanu i karane z pełną surowością. Nie ma tutaj znaczenia, iż ustanawiany władca, wedle rozumienia agitatorów, nie żyje, nie posiada, żadnych legalnych narzędzi do sprawowania swojej władzy, czy też jego władza ma posiadać inny wymiar, niż wskazuje nazwa.”
Na argumenty, iż policja nie interweniowała, gdy obchodzono święto Jeszcze Weselszego Drudzielca – Władcy Świata, zwierzchnik odpowiedział, iż władza nad światem nie jest przedmiotem jego zainteresowania.

‚Za Polskę!’ zapisał tego dnia Emil.


Koniec świata.

Świat przestanie istnieć w roku 43 105. Najprawdopodobniej koło października.

Przesłanki:
1. […]w ciągu ostatnich 500 mln lat nie pojawił się na kuli ziemskiej żaden nowy gatunek […]
2. Pełna liczba gatunków zamieszkujących Ziemię nie jest pewna, szacunki wahają się od 10 do 100 mln przy czym wartością najbardziej prawdopodobną jest 15 mln […]
3. Na kuli ziemskiej codziennie umiera jeden gatunek rośliny lub zwierzęcia.

Wnioski:
Życie na ziemi wyginie za 41 095 lat.
Bóg stwarzając Ziemię stworzył też 182,5 miliardów gatunków.

‚Dobrze że to nie za mojej kadencji’, podsumował rozumowanie Emil.


Lifelong learning.

‚Różnica między prezerwatywą, a naturalnym planowaniem rodziny jest taka, że aby skutecznie użyć prezerwatywy nie trzeba przeczytać kilku książek, przejść kilku szkoleń, mieć dwudziestu lat doświadczenia oraz dużej ilości szczęścia.

To czyni prezerwatywę niegodnym człowieka, który chce się rozwijać przez całe życie.’


Dowód.

Emil dowiedział się, że używa zaledwie dziesiątej części słów, które jest w stanie rozumieć.

‚Jeśli tak’ zanotował ‚to mówienie jest udowadnianiem wszystkim swojej ignorancji.’